Archive for the ‘Szczęśliwe społeczeństwo’ Category

Sześć miliardów sposobów osiągania szczęścia

Mamy wrodzoną chęć życia. Sympatia, przedsmak przyjemności i rozkosz należą do podstawowego wyposażenia mózgu, a nawet są konieczne do życia. Ludzie potrafią być szczęśliwi prawie w każdej sytuacji. W znacznie mniejszym stopniu niż zazwyczaj myślimy, okoliczności zewnętrzne określają dobre samopoczucie. Liczne badania udo­wodniły, że zadowolenie z życia nie jest sprawą wieku czy płci, nie zależy [...]

Magiczny trójkąt dobrego samopoczucia

Poczucie obywatelskie, równowaga społeczna i kontrolowanie własnego życia są ?magicznym trójkątem” dobrego samopoczu­cia społeczeństwa. Im wyższy poziom tych trzech wartości, tym lepsze samopoczucie obywateli. Ale tych czynników nie można rozpatrywać osobno, ponieważ wiele zależy od ich wzajemnego i harmonijnego rozwoju. W Marienthal zatracono poczucie oby­watelskie, bo mieszkańcy stracili kontrolę nad własnym życiem. Roseto, owszem, było [...]

Demokracja czyni szczęśliwym

Najszczęśliwsi Europejczycy mieszkają w Szwajcarii. I nie dlatego że mają tam takie ładne krajobrazy czy też tak działa piękno ich mowy ojczystej (niezależnie od tego czy językiem narodowym Szwajcara jest niemiecki, francuski, czy włoski, to i tak jest bardziej zadowolony od swoich niemieckich, francuskich czy włoskich sąsiadów), a także dobrobyt i zamiłowanie do porządku nie [...]

Szczęście stanowienia o sobie

Kluczem do szczęścia jest możliwość kierowania własnym życiem. ?Konieczność stosowania się do czegoś może być niszczącym doświadczeniem” – twierdzi nowojorski badacz stresu Bruce McEwen. I nie chodzi tylko o to czy ludzie zdają się na swój los (jak bezrobotni z Marienthal), czy na innych – brak kontroli nad własnym życiem dostarcza ciągłego stresu. Nie ma [...]

Chorzy od nicnierobienia

Dzisiaj bezrobotni w krajach Europy Zachodniej są dużo lepiej zabezpieczeni ekonomicznie, a i gospodarki dawno przezwyciężyły ten ?wielki kryzys”. Jedynie skutki nicnierobienia pozostały takie same. Wielu bezrobotnych nawet dzisiaj nie ma pewności, że znajdzie jakieś sensowne zajęcie, zwłaszcza po pięćdziesiątce. Jak ujawniły liczne badania społeczno-psychologiczne, ich zadowolenie z życia jest dużo niższe od aktywnych zawodowo [...]

Życie w zwolnionym tempie

Masowe bezrobocie prowadzi do zachwiania struktury społecznej. Bruno Frey, na podstawie ankiety dotyczącej zadowolenia z życia, dowiódł, że bezrobocie odbija się negatywnie na samopoczuciu wszystkich członków społeczności, a więc również tych, którzy mają pracę. Tłumaczy się to nie tylko lękiem, aby nie stracić pracy, ale i utratą solidarności. Dotyczy to nawet osób zajmujących wysokie stanowiska. [...]

Poczucie obywatelskie polega na zaufaniu

Niekomercyjna aktywność, choćby śpiewanie w chórze, może zdziałać znacznie więcej, niż tylko poprawić nastrój samego śpie­waka. Do takiego wniosku doszedł politolog Robert Putnam z Harvardu, który na przykładzie Włoch badał, czym jest ?dobry rząd”. Podczas gdy na przykład północny region Emilia-Romana funkcjonuje wzorowo, to w innych częściach Włoch ?normalna” jest absurdalna gospodarka, korupcja i chaos. [...]

Zaangażowanie spowodowane własną korzyścią

Zalew wyników badań o zbawiennym wpływie ludzkiej solidar­ności stoi w jawnej sprzeczności z lansowaną obecnie ?ideolo­gią”. Aktualnie w obiegu jest hasło ?Ja-S.A.”. Zdaniem apologe­tów tej koncepcji każdy człowiek powinien żyć tak, jakby był spółką akcyjną, która musi zdobyć uznanie na rynku. W poradni­kach nakłania się czytelników do stosowania w życiu technik i retoryki doradców przedsiębiorstw: [...]

Tarcza solidarności

Dopóki wspólnota pozostawała nienaruszona, dopóty mieszkań­cy Roseto odczuwali mniejszy stres niż pozostali Amerykanie. Miało to dwie przyczyny. Z jednej strony nikt w Roseto nie mu­siał się wysilać, żeby prześcignąć swoich sąsiadów. I nikt, kto był nieco mniej zamożny czy też odnosił mniejsze sukcesy, nie musiał obawiać się o swój status społeczny. W końcu nieszczęście nie [...]

Apulia w Ameryce

Taki ?rozwój” przeżyli obywatele Roseto, małego miasteczka na wschodzie amerykańskiego stanu Pensylwania. W pierwszej połowie XX wieku wydawało się, że zawarli pakt z wyższymi siłami – w każdym razie byli jakby odporni na zawały serca, będące najczęstszą przyczyną śmierci w krajach wysoko rozwi­niętych. Przed osiągnięciem wieku emerytalnego nikt na te choroby nie umierał, a u [...]