Sześć miliardów sposobów osiągania szczęścia

Mamy wrodzoną chęć życia. Sympatia, przedsmak przyjemności i rozkosz należą do podstawowego wyposażenia mózgu, a nawet są konieczne do życia.

Ludzie potrafią być szczęśliwi prawie w każdej sytuacji. W znacznie mniejszym stopniu niż zazwyczaj myślimy, okoliczności zewnętrzne określają dobre samopoczucie. Liczne badania udo­wodniły, że zadowolenie z życia nie jest sprawą wieku czy płci, nie zależy też od ilorazu inteligencji, liczby dzieci i stanu konta. Tyle samo okazji do odczuwania szczęścia ma rzemieślnik z Bangladeszu, co urzędnik z Bremy. Chodzi tylko o to, żeby odpowiednio wy­korzystywać te okazje. I nie ma tu wyjątków – dotyczy to każdego.

Dużo ludzi szuka szczęścia ?jak pijany domu”, i jak zauważył francuski filozof Voltaire: ?Nie mogą go znaleźć, ale wiedzą, że ono istnieje”. Ale jeśli przyjemne uczucia umieszczone są w mó­zgu, a zewnętrzne okoliczności tylko nieznacznie wpływają na dobre samopoczucie (nawet mniej niż w dziesięciu procentach!), to ową sprzeczność możemy wytłumaczyć tylko tym, że podczas polowania na szczęście potykamy się o własne nogi.

Starałem się przedstawić kilka strategii uzyskiwania lepszego samopoczucia i pokazać, jak i dlaczego one funkcjonują. Strate­gie te nie są oparte na życiowych ?mądrościach” i ogólnoludzkim doświadczeniu, ale głównie na rozpoznaniach współczesnych badaczy mózgu. Ich fundamentem jest założenie, że mózg jest plastyczny i może być kształtowany przez całe życie. Z tego też powodu możemy trenować nasze uczucia. Ale to nie wszystko – neurolodzy udowodnili, że szczęście to coś więcej niż tylko nieobecność nieszczęścia. W głowie mamy własne połączenia dla dobrych uczuć, przy czym radość i ochota przeciwdziałają negatywnym emocjom, takim jak lęk i smutek – rozwiewają ciemne chmury, zza których na nowo wygląda słońce.

To dwie podstawowe zasady mechaniki ?szczęścia”. Ćwicząc, wzmocnimy połączenia dla przyjemnych uczuć. Możemy się świadomie stawiać w sytuacjach, które nas uszczęśliwiają.

Samopoczucie ciała i ducha są ze sobą nierozerwalnie połączo­ne. Emocje mają swoje źródło w ciele. Ruch i seks są najpewniej­szymi ?poprawiaczami” nastroju.

Aktywność uszczęśliwia. Często słyszana rada, aby podczas przygnębienia robić sobie wakacje, jest błędna. Nasze plany, myśli i uczucia ściśle się ze sobą wiążą. Gdy tylko mózgowi brakuje zajęcia, zmartwienia mają ułatwione zadanie. System oczekiwania wywołuje z góry przedsmak przyjemności, jeśli tylko wytyczymy sobie jakiś odpowiedni do naszych możliwości cel, a gdy tylko go osiągniemy, odczujemy nawet triumf. Aktywność prawie automatycznie prowadzi do przyjemnych uczuć.

Samopoczucie poprawia się podczas koncentracji i uważnej obserwacji (zawdzięczamy ją także systemowi oczekiwania). Czę­sto towarzyszą temu wzniosłe uczucia.

Negatywne emocje, takie jak złość czy smutek nie znikają, jeś­li je rozpamiętujemy, ale ulegają tylko wzmocnieniu. Zatem zwy­czaj ?wyładowywania się” jest szkodliwy. Dla naszej psychicznej równowagi będzie dużo lepiej, jeśli takie emocje uda się nam kontrolować.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.